Niezły burdel macie w tym swoim Archeo! – czyli jak pisać dialogi, by panował w nich porządek

Na potrzeby rozłożenia książkowych dialogów na czynniki pierwsze i zaniechania w nich… bałaganu, pobawimy się dziś słynną sceną z kultowej Seksmisji, w której jedna pani drugiej pani stara się lekko nadepnąć na odcisk, powiedzmy… kompetencyjny. Ten mięsisty dialog, gdyby spisano go wprost z filmowego planu – nie bacząc na zasady tworzenia dialogów – wyglądałby tak:

Przecież nie wzywałyśmy nikogo dzisiaj z Archeo!? Niczego nie odkopano.
Myśmy myślały… Nam kazano tutaj przyjść.
Nie, to jakieś nieporozumienie.
Tak? No to, nieźleście nas urządziły, siostry. Co wy myślicie, że my nic do roboty nie mamy?
Sameście się urządziły.
Ja tu widzę niezły burdel!
Coś ty powiedziała? Burdel to wy macie w tym swoim Archeo!
No, no.
Wszystkie wy jesteście jedno wielkie wykopalisko.

Wygląda to dość, no właśnie… bezosobowo, dlatego PIERWSZĄ i najważniejszą zasadą jest rozpoczynanie kwestii dialogowych od kreski dialogowej, która ogłasza, że ktoś właśnie zabrał głos: 

– Przecież nie wzywałyśmy nikogo dzisiaj z Archeo!? Niczego nie odkopano.
– Myśmy myślały… Nam kazano tutaj przyjść.
– Nie, to jakieś nieporozumienie.
– Tak? No to, nieźleście nas urządziły, siostry. Co wy myślicie, że my nic do roboty nie mamy?
– Sameście się urządziły.
– Ja tu widzę niezły burdel!
– Coś ty powiedziała? Burdel to wy macie w tym swoim Archeo!
– No, no.
– Wszystkie wy jesteście jedno wielkie wykopalisko.

Lepiej, prawda? Ale o ile w filmie obserwujemy aktorską grę i ona w pełni oddaje emocje, o tyle w książce musimy sobie to wszystko wyobrazić. Wtedy przydaje się wpleciona w dialog narracja. DRUGA najważniejsza zasada dotycząca tego, jak poprawnie pisać dialogi, dotyczy zatem narracji, a konkretnie tego, że gdy dotyczy bezpośrednio wypowiedzi – na końcu wypowiedzi nie ma kropki i zaczynamy ją małą literą:

– Przecież nie wzywałyśmy nikogo dzisiaj z Archeo!? Niczego nie odkopano [wypowiedź] – powiedziała kobieta [narracja].

I nieco rozwinięte:

– Przecież nie wzywałyśmy nikogo dzisiaj z Archeo!? – powiedziała ze zdziwieniem kobieta [narracja]. Niczego nie odkopano [wypowiedź] – dodała [narracja].

Gdy sprawa dotyczy innych znaków przestankowych niż kropka (czyli np. wykrzyknik, znak zapytania, wielokropek), nie przejmujemy się nimi i sprawa idzie tak, jak w powyższych przykładach, bo te znaki przestankowe nie mają funkcji kropki w dialogu, czyli:

– Przecież nie wzywałyśmy nikogo dzisiaj z Archeo? – wyraziła wątpliwość kobieta.

– Przecież nie wzywałyśmy nikogo dzisiaj z Archeo! – oburzyła się kobieta.

– Przecież nie wzywałyśmy nikogo dzisiaj z Archeo… – powiedziała z wahaniem kobieta.

TRZECIE, co trzeba zapamiętać, to to, że jeśli narracja nie dotyczy bezpośrednio wypowiedzi, nie opisuje czynności mowy, a jest na przykład czynnością, wówczas po wypowiedzi jest kropka i narracja zaczyna się dużą literą:

Myśmy myślały…  – Nieco speszona Lamia przystanęła na chwilę w progu. [czynność] – Nam kazano tutaj przyjść – dodała pospiesznie.
Nie. – Ta druga odwróciła się na krześle. [czynność] – To jakieś nieporozumienie – skwitowała. 

ale:

Myśmy myślały… – zająknęła się nieco speszona Lamia i przystanęła na chwilę w progu. – Nam kazano tutaj przyjść – dodała pospiesznie.
Nie – odezwała się ta druga i odwróciła na krześle. – To jakieś nieporozumienie – skwitowała.

Po pytajniku, wykrzykniku czy wielokropku w narracji dotyczącej czynności zasada się nie zmienia, czyli czynność = duża litera.

Istnieją oczywiście dialogi, w których wypowiedź jest przerwana, a część dalsza następuje po narracji – i dobrze, bo skutecznie ożywiają sceny – wtedy nie ma kropek i nie ma dużych liter – niezależnie od tego, czy narracja dotyczy wypowiedzi czy czynności:

– Tak? No to, nieźleście nas – zawiesiła na chwilę głos – urządziły, siostry. Co wy myślicie – Lamia zmarszczyła groźnie czoło – że my nic do roboty nie mamy?
– Sameście się – tamta aż się zająknęła – urządziły.

W sytuacjach, kiedy nie mamy do czynienia z czasownikami oznaczającymi mówienie jako takie, ale dotyczą one tego, że czyjaś wypowiedź do kogoś dotarła, zapis małą bądź wielką literą zależy od szyku podmiotu i orzeczenia w konstrukcji narracyjnej. Jeśli ten szyk jest typowy dla czasowników mówienia – tzn. orzeczenie + podmiot (domyślny) – to pod względem wielkości liter postępujemy tak samo jak w wypadku verba dicendi, czyli zapisujemy czasownik od małej litery:

– Ja tu widzę niezły burdel! – odbiło się [{przekleństwo} orzeczenie + podmiot] echem po całym pomieszczeniu, kiedy Lamia wypuściła nerwy spod wodzy.
– Coś ty powiedziała? – Głos [podmiot + orzeczenie] tamtej nabrał piskliwych tonów. – Burdel to wy macie, w tym swoim Archeo!
– No, no – usłyszała [{tamta} orzeczenie + podmiot] od Lamii na odchodne.
– Wszystkie wy jesteście jedno wielkie wykopalisko… – bąknęła pod nosem, gdy Lamia była już jedną nogą na korytarzu.

Oto nasz dialog po umiejętnym dodaniu narracji:

– Przecież nie wzywałyśmy nikogo dzisiaj z Archeo!? Niczego nie odkopano – powiedziała kobieta.

– Myśmy myślały… – Nieco speszona Lamia przystanęła na chwilę w progu. – Nam kazano tutaj przyjść – dodała pospiesznie.

– Nie. – Ta druga odwróciła się na krześle. – To jakieś nieporozumienie – skwitowała.

– Tak? No to, nieźleście nas – zawiesiła na chwilę głos – urządziły, siostry. Co wy myślicie – Lamia zmarszczyła groźnie czoło – że my nic do roboty nie mamy?

– Sameście się – tamta aż się zająknęła – urządziły.

– Ja tu widzę niezły burdel! – odbiło się echem po całym pomieszczeniu, kiedy Lamia wypuściła nerwy spod wodzy.

– Coś ty powiedziała? – Głos tamtej nabrał piskliwych tonów. – Burdel to wy macie w tym swoim Archeo!

– No, no – usłyszała od Lamii na odchodne.

– Wszystkie wy jesteście jedno wielkie wykopalisko… – bąknęła pod nosem, gdy Lamia była już jedną nogą na korytarzu.

PS Wiecie, że Seksmisja ukazała się w ZSRR pod tytułem Nowyje amazonki i była krótsza od polskiej o 40 minut, bo wycięto z niej cały seks i zostawiono tylko misję? Juliusz Machulski kontynuację filmu trzyma  w sejfie, bo nie był z niej zadowolony. Podziemne miasto z seksmisji to kopalnia soli w Wieliczce, która po zakończeniu zdjęć wzbogaciła się o zestaw bezcennych w tamtych czasach kabli pozostawionych przez ekipę filmową.

W razie pytań – autor bloga zawiesił głos – jesteśmy do waszej dyspozycji – stwierdził z całą stanowczością. – Piszcie na kontakt@bookzwami.pl. – Przegryzł nachosa i dodał, głośno chrupiąc.

Shopping Cart